Aerofestival Poznań 2015 – pierwsze wrażenia

2015-06-13 Aerofestival 156Aerofestiwal w Poznaniu miał być klasową imprezą, która się wpisze w kalendarz polskich, dużych imprez lotniczych. Czy tak też się stanie? Jeśli w niedzielę, będzie tyle samo przestojów i zmian w programie co w sobotę to zdecydowanie nie. Niedociągnięć było naprawdę wiele. Z drugiej strony jest to chyba pierwsza impreza lotnicza organizowana przez Aeropact. Mimo kilku osób „w środku” zdecydowanie zabrakło ciągłości, ale i konkretnych informacji co się dzieje.

Oczywiście należy pamiętać, że Aerofestival został zorganizowany na terenie regularnego lotniska komunikacyjnego Poznań Ławica i jest to pewne utrudnienie, gdyż mogą się zdarzyć sytuacje losowe, ale kto z nas uwierzy, że cały dzień trwały burze i było 30 przekierowań? Oczywiście nikt. Kilka przekierowań jak najbardziej tak. Szkoda! Rozmawiając z ludźmi podczas pokazów dało się odczuć niezadowolenie i zdegustowanie wśród zagorzałych fanów lotnictwa, ale byli też tacy, którzy wyszli zadowoleni, bo zobaczyli np. Turkish Stars, czy też Baltic Bees. Dodatkowo Jurgis Kairys zaprezentował się standardowo na swoim świetnym poziomie. Nie należy również zapomnieć o pokazie Marka Choima na samolocie Extra 300, który był przedstawiony przez komentatorów jako Jurgis. Pewnie dlatego był bardzo uradowany, gdy usłyszał gromkie brawa od publiczności. Na niebie pojawił się również Łukasz Czepiela, jedyny Polak, który lata w legendarnych wyścigach Red Bull Air Race. Szkoda, że nie zaprezentowały się historyczne samoloty typu Spitfire, T-6 Texan, p-51 Mustang oraz F4U Corsair. Można było je podziwiać jedynie podczas ich przylotu. Boeing Stearman pojawił się również tylko na chwile. Tuż po oderwaniu od pasa musiał lądować, ponieważ znów zaczął się ruch samolotów pasażerskich. Na poznańskich niebie zaprezentowała się także już legendarna konstrukcja DH Vampire. Ten pokaz mógł się podobać, podobnie jak pokaz ekstremalnej akrobacji śmigłowcem BO-105 ze stajni Red Bulla. Na codzień można go podziwiać np. w Hangar 7 w Salzbrugu, z którego zdjęcia możecie zobaczyć na łamach portalu lubiepodroze.eu. Podczas sobotniego dnia zaprezentować zdążyła się także grupa Pioneer Team, która latała bardzo równo. z dużą ilością kolorowych smugaczy. Było to całkiem efektowne. Z polskich akcentów na duży plus również Artur Kielak, który szalał na niebie swoim bardzo ładnym samolocie XA-41!

Niestety pokaz samolotów F-16 po prostu się odbył. Co więcej napisać o dwóch przelotach na sporem wysokości z jednym odejściem? Dla mnie to niewykorzystany potencjał do zaprezentowania naszego wojskowego sprzętu szerszej publice. Mamy przecież świetne maszyny i świetnych pilotów, którzy potrafią wyczyniać cuda… Tłumaczenia, że nie można latać na dopalaczu ze względu na miejsce w jakim się znajdujemy niestety do wielu nie trafia. Turcy mogli latać długo i głośno!

Rezerwuj nocleg na: Booking.com | Expedia.com | hotels.com | Otel.com | TravelPony.com

2015-06-13 Aerofestival 1117

Gdyby nie te wszystkie przestoje, braki organizacyjne, o których nie będę wspominał byłaby to naprawdę świetna impreza! Dajmy organizatorom kredyt zaufania. Wierzę, że jeśli pokazy odbędą się za rok, na pewno wszyscy wyciągną z tej edycji wnioski i wszystko będzie perfekcyjnie zorganizowane.

Bilety lotnicze w bardzo dobrych cenach: Skyscanner.pl | Tripsta.pl | Flipo.pl

Trzymamy kciuki za pełne powodzenie w niedzielę!

PS.

Na Aerofestivalu pojawił się również Felix Baumgartner – szkoda, że nikt o tym nie wiedział…

Jeżeli macie swoje zdjęcia i chcecie się nimi podzielić z naszymi czytelnikami to wysyłajcie je na adres pawi@sky-watcher.pl

(Paweł Jakubowski)